sobota, 24 lutego 2018

Jean-Ulrick Desert słów kilka na temat rasizmu "Negerhosen2000".

Jean-Ulrick Desert to Haitański artysta, urodzony na Haiti wychowany w USA. Aktualnie mieszka w Niemczech w Berlinie. Można go określić Cosmopolitąńczykiem. Takie też są jego pracę. W swoich pracach nawiązuje do odniesień kulturowych, etnicznych, rasy, płci kulturowej, sexualności.. 

Negerhosen2000 było sprzeciwem artysty wobec wszechobecnego rasizmu, przemocy.Była to gra ze stereotypami. Impulsem do tego performance było osobiste doświadczenie artysty. W Niemczech został napadnięty na tle rasistowskim. Wtedy wpadł na pomysł aby w ludowym niemiecki stroju przemierzyć Niemcy.  Nie miał na celu nikogo prowokować.Najważniejsze dla niego w tym projekcie były relacje. 

Co by jednak autor nie powiedział, cały performance był prowokacyjny. Chłopak który doświadczył przemocy na tle rasowym, ubiera ludowy strój danego państwa i jeździ po całym kraju. Jak sam bohater mówi reakcje na jego projekt były różne jak tęcza.. Według mnie miał szczęście, że nikt nie zrobił mu krzywdy. 

A Ty miałbyś odwagę przemierzyć obce sobie Państwo w ludowym stroju, po tym jakbyś doświadczył agresji ze strony mieszkańców ? Ja bym tej odwagi nie miała, dlatego tym bardziej podziwiam Jean-Ulricka Desertema.

czwartek, 22 lutego 2018

Chorowanie = nuda ?

Zmogła mnie choroba. I myślałam że zejdę z nudów. Bo co można robić leżąc w łóżku ? No właśnie co ?  Po pierwsze można nadrabiać seriale. Po drugie poczytać książki. Po trzecie nadrobić stare numery gazet. Pospać też można. I poczytać blogi.. Ale komentować już  nie można.. Nie wiem czy wiecie ale jesteśmy inwigilowani przez pracowników ZUS i jeżeli jesteśmy chorzy to musimy leżeć i nie możemy być aktywni w sieci. Ponoć taka aktywność świadczy o tym, że jesteśmy zdolni do pracy. Bardzo mnie to zirytowało bo po przespaniu dwóch dni korciło mnie do napisania posta, bądź chociaż pokomentowania innych blogów. Powstrzymałam się jednak i poświęciłam czas na regenerację. Leżałam, spałam itd..

A Ty co robisz kiedy chorujesz ?

Odkryłam też dwa moim zdaniem świetne seriale.
1) Lista klientow
2) Jane the Virigin


Lista klientów opowiada historię "samotnej matki", która została porzucona przez męża. Tak naprawdę serial zaczyna się sielanką, jest pełna rodzina, są właśnie urodziny męża głównej bohaterki. Niestety sielanka nie trwa długo, następuje kłótnia o pieniądze. Okazuje się, że małżeństwo jest zakredytowane.. I napięcie między małżonkami nie do zniesienia. Na domiar "złego", bohaterka znajduje pracę, co przytłacza jej męża.. I mąż pewnego dnia znika.. Riley bo tak ma na imię główna bohaterka, dowiaduje się, że jej praca nie jest do końca legalna. 90% czynności jest legalnych a reszta nie interesuje szefowej. To znaczy, że nasza bohaterka pracuje w salonie masażu w którym klienci oczekują innego finału niż zwykła masażystka może zaproponować. Riley aby utrzymać rodzinę godzi się na bonusy dla klientów i tu zaczynają się kłopoty. Mąż po jakimś czasie wraca, ona awansuje i zostaje menadżerką salonu, przez co dzierży listę klientów. Klientów którzy swoje wizyty w salonie woleli by utrzymać w sekrecie. Niestety wielu osobom zależy na zdobyciu tej listy.. Polecam osobom które lubią kryminalne zagwozdki,oraz chciałyby się dowiedzieć jak to jest prowadzić podwójne życie. Jak takie życie odbija się na psychice człowieka.



Jane the Virgin, serial tudzież telenowela o dziewczynie, która jako dziecko obiecała sobie, że do dnia  ślubu zostanie dziewicą. Niestety jej plan się nie powiódł i to nie z jej winy. Mowa jest w nim o sztucznym zapłodnieniu, aborcji, lesbijskiej miłości, mafii.. Dla każdego coś dobrego. Mamy zaszczyt obserwować główną bohaterkę w trakcie ciąży. Oglądamy jej wzloty i upadki. W tle obserwujemy perypetie jej mamy, byłego narzeczonego, ojca jej dziecka Rafaela i mnóstwa innych pobocznych postaci. Po urodzeniu dziecko zostaje porwane..

Jak widać miałam co oglądać i się nie nudziłam.