niedziela, 19 marca 2017

Zdołowana mama - nie martw się, to tylko etap przejściowy.

Urodziłaś dziecko i masz doła ? Nie martw się to etap przejściowy. 
Po pierwsze szaleją hormony, po drugie z niezależnej istoty stałaś się zależna od małego berbecia, pory karmienia itd.. Dziecko bez mamy sobie nie poradzi. Jedne mamy to akceptują z radością, drugim ciężko jest się przestawić z bycia Panią siebie w mamusię.  Piszę na ten temat gdyż bliska mi osoba ostatnio ma doła i myśli że nie rozumiem, bo cały dzień siedzi w domu z dzieckiem. Spoko też tak miałam, ale znalazłam z tej sytuacji wyjście. Ooo słowo wyjście jest tu całkiem na miejscu. Trzeba ruszyć tyłek, wyjść do ludzi. Tak, razem z dzieckiem. Może Cię przerazić myśl o ubieraniu dziecka, które tuż przed samym wyjściem zrobi "prezent" i trzeba je ponownie ubrać. Wiele z nas to przeżyło, Ty też przeżyjesz. Nie zrażaj się. Zrób makijaż, ładnie się ubierz, ułóż włosy. Gdzie można pójść z dzieckiem ? W wiele miejsc np. do restauracji, klubu malucha, klubu mam, salę zabaw, do parku, biblioteki itd..  Nie bój się poznawać nowych ludzi, wychodź z inicjatywą, wymieniaj się numerami telefonu, umawiaj na wspólne spacery. 

Siedzenie w domu z dzieckiem ma również sporo plusów. Pod warunkiem że masz wyrozumiałego partnera, który nie każe Ci cały dzień sprzątać. Bo jak to w życiu bywa sprzątasz, sprzątasz i nic nie widać. I pada pytanie - co ty cały dzień robiłaś ? No opalałaś się :) Okres, w którym jesteś zmuszona siedzieć z dzieckiem w domku może być jednym z najlepszych okresów w Twoim życiu. Po pierwsze masz czas żeby poznać swoje dziecko, po drugie możesz bezkarnie tracić czas na co chcesz. Moja rada postaw na swój rozwój, od zarządzania sobą w czasie zacznij a na nauce języka obcego skończ. I przestań myśleć o tym, co by było, gdyby dziecka nie było. Bo dziecko jest i samo się na ten świat nie pchało. Taka prawda. 

Pamiętaj, że nie jesteś sama masz partnera, ojca dziecka. Dziecko jest Was obojga nie jednego. Np,ze swoim narzeczonym dzieliliśmy się obowiązkami w tym np. on mi nocą podawał maleństwo do karmienia, a gdy przeszło na butelkę sam nocami je karmił, żebym mogła nabrać sił. To że Twój partner pracuje niczego nie zmienia, bo Ty też w ciągu dnia ciężko pracujesz. Jesteś kucharką, niańką, sprzątaczką, pielęgniarką itd.. Długo by wymieniać. Sen b. dobrzy wpływa na urodę i naszą psychikę. Nie bój się przerzucić części obowiązków na partnera. On na pewno się ucieszy, że może Ci pomóc.

Jeżeli masz doła dłuższy czas, Twoje dziecko Cię irytuję i sobie z tym nie radzisz, to udaj się do psychologa. Zwłaszcza gdy nie odczuwasz poprawy mimo pomocy osób trzecich. Nie masz ochoty wychodzić do ludzi, ani dbać o siebie. Mogą to być oznaki depresji poporodowej. Po czym można ją poznać :
  1.  Zaburzenie snu i łaknienia, ( dojadasz resztki po dziecku, nie dbasz żeby porządnie zjeść)
  2.  Brak radości z kontaktów z dzieckiem
  3.  Poczucie bycia niewystarczająco dobrą
  4.  Niechęć do wychodzenia z domu
  5. Nie dbanie o siebie, swoją higienę.


Jak ustrzec się przed depresją poporodową ?
  1. Dbaj o to by spać minimum 8h dziennie. 
  2. Śpij kiedy śpi Twój maluszek. 
  3. Miło spędzaj czas ze swoim partnerem.
  4. Od czasu do czasu wyjdź gdzieś sama np. na spotkanie z koleżankami.
  5. Raz w miesiącu idź na masaż bądź poproś o niego swojego partnera. 
  6. Dbaj o siebie, o swój wygląd. 
  7. Staraj się przebywać na powietrzu przynajmniej 1h dziennie. 



1 komentarz:

  1. Oj tak, po porodzie hormony szaleją. Na szczęście ustrzegłam się depresji, ale emocje szaleją a ja cały czas najchętniej spędzałabym cały czas z córeczką i partnerem. Ale ciągle zapominam się przespać w ciągu dni i o 19.00 padam na twarz, a i ciągle zapominam też zjeść. Ale tu partner mnie wciąż gan, że muszę jeść, bo karmię małą.

    OdpowiedzUsuń