niedziela, 11 czerwca 2017

365 dni. Dzień trzeci. Walka z pryszczami.

Dzisiaj postanowiłam zwalczyć pryszcze. Nie mam ich na twarzy ale borykam się z nimi na plecach, ramionach i dekolcie. Podejrzewam, że jest to problem hormonalny ale do końca tego nie wiem. Próbowałam już Cetaphila, mydła siarkowego, bez skutku. Po pierwsze udam się do dermatologa, bo nie ma co samemu wymyślać kuracji, skoro nie wiem z jakiej przyczyny mam taki wysyp. Po drugie spróbuje jeść mniej słodyczy.. Z tym będzie trudno bo lubię sobie połasuchować. Jeżeli macie jakieś sprawdzone sposoby na walkę z pryszczami to będę wdzięczna za rady. Znam jeden niezawodny sposób, jest to czosnek. spróbuje zrobić sobie na jego bazie maseczkę i posmaruje nim plecki, ramiona, dekolt. Dam wam znać jakie będą rezultaty. Do tej pory nie stosowałam tej maseczki bo bałam się zbyt silnego efektu. Jednak do odważnych świat należy i skoro znam taki sposób to szkoda byłoby nie spróbować.

Jest to dla mnie bardzo wstydliwy problem, gdyż przez to nie mogę zakładać sukienek z większym dekoltem na plecach. Tak samo wstydzę się zakładać koszulki z krótkim rękawem. A wiadomo, że w taką pogodę jak dziś jest to nieuniknione. Myślałam,  że wystawianie na słońce mi pomoże, że może słoneczko wysuszy pryszcze i będzie po problemie ale nie widzę żadnych rezultatów. 

W sieci można znaleźć mniej więcej takie o to porady:

1.    Stosuj kąpiele ziołowe. 

2.    Pij napary z ziół.
3.    Peeling.
4.    Walcz ze stresem .
6.    Nałóż maseczkę z drożdży.
7.    Wypróbuj pastę cynkową.
8.    Stosuj antybiotykoterapię



Na pewno spróbuję kąpieli ziołowych, będę pić napar z bratka, jako nastolatce bardzo mi pomógł.Maseczka z drożdży, to też nie głupi pomysł zwłaszcza, że działa antybakteryjnie, ściągająco i ma dużo witaminy B. Peelingów nie stosuje, ale się zaopatrzę raz na tydzień nie powinien zaszkodzić. Pasta cynkowa, mam wątpliwości ale spróbuję, zrobię wszystko byle by ten problem zniknął. Antybiotykoterapia jako ostateczność, oczywiście po konsultacji z lekarzem. 

Za jakiś miesiąc dam wam znać, co i jak mi pomogło, i czy w ogóle pomogło.


1 komentarz:

  1. nie widze u ciebie zadnych pryszczy... Ale z wlasnego doswiadczenia wiem, ze nic nie daje takiego efektu ak kuracja antybiotykowa, ja tez mialam kiedys maaase pryszczy, stosowalam wszyyyystko i zero efektow. dopiero kilka tygodni z Tetracyklina wyleczyly mnie z pryszczy na zawsze, pozostaly tylko blizny :/

    OdpowiedzUsuń