piątek, 9 czerwca 2017

365 dni mała zmiana wielki cud :)

Dziś rozpoczynam akcję 365 dni. Mam zamiar przez cały rok dbać o siebie i zwracać większą uwagę na swoje potrzeby. Jako mama często zapominam o sobie. Myślami zawsze jestem z kruszynkami. Czas to zmienić. Drobne przyjemności też mi się należą. Dzisiaj np. zrobiłam makijaż i fryzurę co rzadko ostatnio mi się zdarza. W biegu wstaje i w biegu wychodzę. Dziś wstałam szybciej i się opłaciło. Dostałam parę komplementów, że ładnie wyglądam, koleżanka pytała jak zrobić fryzurkę :) Jednym słowem pozytywnie. Prawda jednak jest taka, że mam zamiar to robić dla siebie nie dla innych. Nie wymagam żeby świat sie we mnie zakochał, grunt żebym ponownie zakochała się w sobie.

Zmiana jest dobre pod warunkiem, że mamy co do niej zdrowe podejście. Nie wymagamy cudów. Ludzie często mylą zmianę z cudem. Np. myślą, że jak zoperują swój orli nosek, to wszyscy ich pokochają, a potem się rozczarowują bo nikt nie zauważył zmiany.. Dlatego kładę nacisk na siebie i drobne, małe zmiany.
Dziś wyglądam tak, jak będę wyglądać za 365 dni, sama nie wiem, mam nadzieję jednak, że będę chodzić z podniesioną głową.  Pierwszy krok, to wcześniejsze wstawanie i robienie sobie makijażu i fryzurki. Nie wiem czy wytrzymam, bo lubię sobie pospać, na tyle na ile mogę. Czyli wstaje o 6:00 przygotowuje maluszki i do pracy pędem.  Jutro weekend, będę miała więcej czasu, już się nie mogę doczekać jutrzejszego kroku o którym jutro Wam napiszę :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz