poniedziałek, 28 maja 2018

Luźne przemyślenia II (Co u mnie słychać, jak się uczę j-angielskiego, moja miłość, co dalej z oxinspirationxo.)

Ostatnio nie miałam czasu na bloga, byłam bezrobotna i skupiłam całą swoją energię na szukaniu pracy.. I na nauce języka angielskiego. Zdradzę wam sekret jak ja to robię ;) 
Po pierwsze trzeba się zanurzyć w danym języku.Otaczaj się nim ze wszystkich stron. Korzystam 
z aplikacji duolingo, czytam książki w języku angielskim i oglądam seriale bez lektora z angielskimi napisami. Proste. A jednak skomplikowane. Na początku może Ci się wydawać że nic nie rozumiesz ale z czasem nabierzesz wprawy. Pamiętaj że rozumienie języka to nie to samo co mówienie. Moją największą zmorą jest właśnie to drugie. Są trzy powody dlaczego. Po pierwsze nie mam z kim gadać w tym języku, po drugie ubogi zasób słów, po trzecie gramatyka i niepewność jaka może wynikać z pytania jaki czas powinnam użyć. Nie martwię się jednak bo wiem, że z czasem moje słownictwo będzie bogatę, gramatyka również się przetrawi, a aby mieć z kim mówić wykupię lekcję z native speakerem. 

A Ty jaki masz sposób na naukę języka obcego ?

To tak pokrótce co u mnie, gdyby się ktoś zastanawiał. Żyję i mam się dobrze. Czego i wam życzę, bo trzeba z życia czerpać przyjemność, zwłaszcza z tych najprostszych rzeczy, czynności. Już niedługo mam zamiar pokazać wam bardziej lifstylową stronę oxinspirationxo. Nie zabraknie mody, pysznego jedzenia, plotek i zabawy. A także sztuki o której ostatnio trochę zapomniałam, kto śledzi bloga wie, że to właśnie od niej zaczynałam. Lubicie sztukę, a jaki jej rodzaj najbardziej ? Ja kocham malarstwo. Zwłaszcza uwielbiam obrazy mojej przyjaciółki Doroty Dylewicz. Tu znajdziecie więcej jej prac: www.facebook.com/dylewiczdorota

Na zdjęciu jest obraz na którym widzę siebie <3 Moja przyjaciółka ma ogromny talent i można zamawiać u niej indywidualne projekty.


czwartek, 3 maja 2018

Luźne przemyślenia 1 (KKW, Czy West oszalał, Alfie Evans, strajk rodziców dzieci z niepełnosprawnością)

Cześć dziś napiszę trochę o świecie popkultury która nie przestaje mnie zadziwiać i o polskiej polityce.. Po pierwsze kampania reklamowa perfum Kim Kardashian, już dawno nie widziałam nic obrzydliwszego !  Bo jak określić zdjęcia jej łona.. Czyżby perfumy pachniały jak jej wagina ? Naprawdę cudownie. Chcę tak pachnieć. Lol. Chyba tylko idiota kupi te perfumy.

Po czasie okazało się, że Kim Kardashian zrobiła odlew swojego ciała i flakon jej nowych perfum imituje jej kształty od pasa w górę. Cuż nadal uważam że nie jest to trafiona kampania. Ja tych perfum nie kupię.. Bo nie chcę pachnieć jak goła Kim, a tym bardziej jak jej wagina. Poza tym przyznam bez bicia że oglądam reality-show jej rodziny. 

Druga sprawa to odpowiedź na pytanie czy małżonek wspomnianej wyżej Kim oszalał. Na co wskazują jego ostatnie wypowiedzi. I tu was pewnie zaszokuje ale rozumiem myślenie Westa. Nie żebym była jego fanką, czy popierała politykę Trumpa ale to o czym mówi ma jak dla mnie sens. Bo np. 400 lat niewolnictwa nie brzmi jak przymus ale jak wybór. 400 lat to szmat czasu żeby się zbuntować itd.. rozumiem jego myślenie. Zdaje sobie sprawę z ogromu cierpienia jakie przyniosło niewolnictwo czarnemu społeczeństwo ale przez te 400 lat można było się zbuntować. A tak słyszy się tylko o symbolicznej ilości buntów, większość murzyńskiej społeczności swoją biernością dawała przyzwolenie na niewolnictwo, na to co ich spotkało.  Tak uważam. To jednak tylko moje zdanie i z góry przepraszam każdego kogo nim uraziłam. Bo jest to kwestia kontrowersyjna.

Trzecia sprawa to śmierć Alfiego Evansa, Z jednej strony strasznie współczułam rodzicom i modliłam się o cud. Z drugiej strony drażniła mnie postawa polskich polityków. Pieprzeni cynicy, w czasie gdy w sejmie strajkują rodzice niepełnosprawnych dzieci oni dają poparcie rodzinie Evansów a biernie przyglądają się walce o godny byt polskich rodziców dzieci z niepełnosprawnością. Na boga jak tak można. I jakim prawem rodzic który wyjdzie z sejmu już do niego nie wejdzie ? Przecież sejm jest państwowym bytem.. Zbudowanym i utrzymywanym za pieniądze nas wszystkich. Ok, wróćmy do Alfiego, z jednej strony rozumiałam rodziców bo sama jestem matką z drugiej strony rozumiałam szpital. Jednakże jestem osobą wierzącą (w co to już inna kwestia) i skoro siła wyższa/Bóg pozwolił nam odkryć medycynę to powinniśmy ratować tego chłopca. I tak oto w moim rozumowaniu  osoby które na to nie pozwoliły dopuściły się zabójstwa.. 

Poza tym jest majówka, bawcie się dobrze i dajcie znać co was ostatnio wkurzyło  w popkulturze, polityce.